Artystyczna fotografia każdego rodzaju. Zielona Góra, lubuskie, wielkopolskie, dolnośląskie

Dowcipy o fotografach część 2 :-)

Mam nadzieję, że żaden się nie powtarza 🙂

Córeczka fotografa prosi mamę o czekoladę.
– Dostaniesz tylko mały kawałeczek.
– Dobrze, poproszę tatę o powiększenie.

A tutaj zdjęcie 🙂

Obiektyw dla twardziela :)

Obiektyw dla twardziela 🙂

– Dlaczego w Wąchocku smarują obiektywy musztardą?
– Żeby lepiej ostrzyły.

„Antyczny”  aparat 🙂

Armata :)

A tu filmik  z niedźwiedziem fotografem 🙂

Film

Seen on bendecho

– Co przedstawia ta fotografia, wschód czy zachód słońca? – pyta męża na wystawie pani Mądralowa.
– Zachód, oczywiście! – odpowiada pan Mądrala.
– Skąd ta pewność?
– Znam tego fotografa: nigdy nie wstaje przed dziesiątą rano…

Ogłoszenie w gazecie:
„Sprzedam tanio i szybko kompletny zestaw sprzętu fotograficznego: numer telefonu 555 123… Jeśli słuchawkę podniesie mężczyzna, należy powiedzieć pomyłka”.

Pani Mądralowa poszła do fotografa, by zrobić sobie zdjęcie do dowodu osobistego. Przy odbiorze komentuje:
– Ale poprzednie zdjęcie, które sobie u pana robiłam, bardziej mi się podobało!
– Łaskawa pani, proszę wybaczyć, ale ja byłem wtedy dwadzieścia lat młodszy.

Iksiński opowiada koledze:
– Wiesz, pewien słynny fotograf wykonał Mądralównie portret …
– I co, podobna jest na nim do siebie?
– Najprawdopodobniej tak, bo jak do tej pory nikomu go nie pokazuje!

Fotograf – specjalista od aktu pije z modelką herbatę i prowadzi rozmowę. Nagle rozlega się dzwonek u drzwi. Fotograf zrywa się na równe nogi i szepce:
– Szybko, niech się pani rozbiera! To na pewno moja żona.

Na drugi dzień po sesji modelka zaprosiła fotografa na obiad. Przed obiadem fotograf zaprezentował zdjęcia, modelka ogląda i mówi:
– Musi pan mieć bardzo dobry aparat.
Fotograf nie zareagował. Po obiedzie kobieta pyta czy smakowało, fotograf odpowiada:
– tak bardzo, musi pani mieć bardzo dobre garnki.

Zdenerwowana Kowalska krzyczy do fotografa:
– Nie zapłacę za zdjęcia, które mi pan zrobił!
Wyglądam na nich jak moja własna babcia!
– To może pani babcia je kupi?

Klient mówi do fotografa:
– Proszę mi zrobić zdjęcie do paszportu i wykonać dwanaście odbitek.
– Czy dwanaście, to nie będzie za dużo?
– Połowa zdjęć będzie dla mojego brata bliźniaka!

Fotograf umawia się z kolegami na poranny plener. Wstaje rano, ubiera się, wychodzi z domu, a tam ulewa z silnym wiatrem. Spogląda w niebo i mruczy do siebie: „Nie, kurczę, daruję sobie dzisiaj”. Wraca do domu. Rozbiera się cichutko, z ulgą wsuwa pod kołdrę i przytula się do śpiącej tyłem do niego żony.
Żona pyta:
– To Ty?
– To ja – odpowiada fotograf.
– Zmarzłeś?
– Zmarzłem.
– No widzisz, a ten idiota pojechał fotografować.

Rozmawiają dwie serdeczne przyjaciółki:
– Jak ci się podobało moje zdjęcie?
– Świetnie. Właśnie tak powinnaś wyglądać.
– Na tym zdjęciu jestem zupełnie niepodobna do siebie!
– Więc powinnaś być wdzięczna fotografowi!

– Słyszałeś, podobno pojawiły się szkła, przez które wszystko wychodzi pięknie, nawet własna żona!
– Wiem, wiem, używam ich od dawna, są całkiem niezłe tylko często trzeba je napełniać…

Ksiądz przychodzi po kolędzie do biednej rodziny mieszkającej na wsi.
Pociesza, że Święta Rodzina też była biedna i zostawia obrazek
przedstawiający Jezusa, Józefa i Marię. Gdy tylko wyszedł, ojciec bierze
obrazek do ręki i mówi:
– Widać nie byli tacy biedni jak my, bo mieli pieniądze na fotografa!

Na weselu fotograf zwraca się do panny młodej:
– A teraz chciałbym zrobić zdjęcie dwu najszczęśliwszym dziś osobom: pani i pani matce!

Czym się różni żona fotografa od muchy?
– Mucha jest upierdliwa tylko latem.

– Powiedz mi, Jasiu, do czego służy rzutnik?
– Rzutnik służy do rzucania obrazami o ścianę!

Na sesji zdjęciowej do jednego z prestiżowych magazynów dla panów, fotograf mówi do pięknej modelki:
– A teraz kochanie, pokaż na twarzy głęboką zadumę… Pomogę Ci. Ile to jest 2×3?

Przychodzi żaba do fotografa i mówi:
– Czy mógłby pan zrobić mi zdjęcie… ale chciałabym mieć taki wąski zgrabny
uśmiech.
– Proszę bardzo, ale jak będę robić zdjęcie, proszę powiedzieć „konfitury”.
Więc żaba ustawia się przed obiektywem i w momencie gdy fotograf
robi zdjęcie mówi:
– Marmelada…

Władze rosyjskie postanowiły wydać Czukczom dowody osobiste. Do takich dowodów potrzeba naturalnie zdjęć. Jedynemu fotografowi na Czukotce szybko się robota znudziła i stwierdziwszy, że i tak wszyscy jednakowo wyglądają, doszedł do wniosku, że wystarczy sfotografować jednego, a wszystkim pozostałym robić odbitki z tego jednego negatywu. Wszystko szło pięknie do momentu, kiedy jeden z Czukczów zgłosił reklamację:
– To nie moje zdjęcie!
– No jakże nie twoje? Twoje! Twoja morda!
– Morda moja, kufajka nie moja.

Masztalski fotografuje żonę:
– Nie śmiej się tak gryfnie, bo przeca żoden nie pozno, żeś to ty...