Artystyczna fotografia każdego rodzaju. Zielona Góra, lubuskie, wielkopolskie, dolnośląskie

Fotografia na wesoło część 3

Wchodzi matematyk do sklepu fotograficznego
– Poproszę film do aparatu
– 100/36?
– 2,777777… :-P

Po defiladzie młody fotograf zagaduje starszego: Widział pan? Zrobiłem 560 zdjęć, coś się z tego wykorzysta i wstawi do internetu. A pan ile zrobił?
– Zrobiłem 3 zdjęcia.
– Tylko trzy? czemu tak mało?
– Bo umiem robić zdjęcia. ;-)


Ujęcie z dolnej perspektywy :-)

Ujęcie z dolnej perspektywy 🙂

– Kiedy można mówić, że jesteś niezłym fotografem-amatorem?
– Wówczas gdy w jednej ze stolic europejskich robisz zdjęcie znanego zabytku i w kadr wejdzie Ci mniej niż trzech Japończyków.

W małym zakładzie fotograficznym klient odbiera swoje zdjęcia do paszportu. Aby zobaczyć jak „wyszedł” wyciąga fotografie z koperty. Chwilę się im przygląda i podaje je fotografowi:
– Panie to przecież nie ja – mówi.
Fotograf zakłada grube okulary, przenosi kilkakrotnie wzrok ze zdjęcia na klienta i komunikuje:
– Jak to nie pan? Pan jak wymalowany!
– No skąd? – upiera się klient – Ten tutaj jest jakiś łysy, a ja przecież mam dość bujną grzywę.
– Musiał się pan tak przyczesać przed zdjęciem – wzrusza ramionami fachowiec.
– Ale ten ze zdjęcia jest wyraźnie starszy.
– Każdemu się wydaje, że jest starszy na zdjęciach.
– A ta brodawka koło nosa? – klient jest pewny swego – Czy ja mam brodawkę?
Fotograf ponownie przygląda się zdjęciom:
– No faktycznie – zgadza się jakby zrezygnowany – Pan nie ma brodawki. Może to i nie pan.
– Pewnie, że nie ja. Poza tym – klient dobija starego rzemieślnika – ten na zdjęciu leży w trumnie.

– Czy mogę zostać członkiem waszego towarzystwa fotograficznego?
– A czy szanowny pan robił wcześniej zdjęcia?
– nie.
– W takim razie mogę panu zaproponować członkostwo pasywne…
– Będę mógł robić zdjęcia?
– Niestety, nie… ale może pan za to nosić statywy!

Przychodzi blondynka do fotografa na sesję:
– dzień dobry – mówi fotograf.
– zaraz będziemy robić zdjęcia.
– może być – odpowiada blondynka.
– ale majtek nie zdejmę…

Rozmowa dwóch kolegów:
– Ile mogą kosztować zdjęcia legitymacyjne?
– Nie wiem, drogie nie są. Zdjęcia tańsze się robią… zależy jeszcze jakie zdjęcia.
– Moje najdroższe zdjęcie kosztowało 200zł.
– Co to za zdjęcie?
– Było to zwykłe cyfrowe zdjęcie, dość niskiej jakości, zapakowane w kopertę. Na zdjęciu byłem ja jak prowadzę samochód.
– Kto ci to zdjęcie robił?
– Raczej co… to fotoradar ustawiony przez policję był fotografem!

Do fotografa przychodzi zebra i pingwin zrobić sobie zdjęcie.
– kolorowe, czy czarno-białe?
– wystarczy nam czarno-białe…!

Znany fotograf pokazuje zdjęcie krzywej wieży w Pizie. Żona ogląda obraca i mówi:
– Nic nowego, byłeś jak zwykle pijany.

Jasio wszedł do ciemni fotograficznej i zaczyna wrzeszczeć.
– Czemu tak krzyczysz? – pyta mama?
– Wywołuję zdjęcia!

Rozmawia dwóch maniaków fotografii
– byłem wczoraj na imprezie, poznałem fajną dziewczynę…
– no i co dalej?
– no poimprezowaliśmy trochę, potem poszliśmy do mnie…
– no no….
– usiadła na łóżku, zaczęła się powoli rozbierać…
– ymmmm
– więc wziąłem ten średni format co ostatnio kupiłem i robię foty, potem…
– NO CO TY MASZ NOWY APARAT!? Z JAKIM OBIEKTYWEM?

– Czy mogłaby pani pozować mi do aktu?
– Chętnie, ale nie jestem modelką.
– Ależ to nic nie szkodzi! Ja, proszę pani, nie jestem fotografem…

Blondynka zwierza się koleżance:
– Wiesz, wydaje mi się, że mój chłopak robi zdjęcia szpiegowskie.
– Dlaczego tak sądzisz?
– Bo wywołuje je zawsze po ciemku.

Córeczka fotografa prosi mamę o czekoladę.
– Dostaniesz tylko mały kawałeczek.
– Dobrze, poproszę tatę o powiększenie.

Fotograf rozmawia z fotomodelką:
– Czy na sesje mam zabrać aparat?
– Nie… Sam statyw wystarczy!

Pani Kowalska zaprowadziła swoje dzieci do fotografa i kazała mu zrobić ich grupowe zdjęcie.
– Czy mam je mocno powiększyć? – pyta się fotograf.
– Nie trzeba, poczekam aż same urosną…

Potwór Frankensteina obiecał narzeczonej, że da jej swoje zdjęcie. Nazajutrz przychodzi do fotografa. Ten spogląda na potwora i mówi:
– Obawiam się, że pana twarz na zdjęciu nie wyjdzie najlepiej.
– No to niech pan coś zrobi!
Fotograf wychodzi na zaplecze i po chwili wraca z czarnym kaskiem w ręku oraz maską afrykańską i mówi:
– Proszę to nałożyć.

Świeżo upieczony tata fotografuje swego potomka ze wszystkich stron, mówiąc do siebie zadowolony: „Świetny! Super! Doskonały!”. Podchodzi do niego położna:
– Ooo! Pierwsze dziecko?
– Nie, trzecie, ale pierwszy aparat cyfrowy!

Przyjaciel pyta młodego fotografa:
– Dlaczego nie robisz już portretów tylko krajobrazy?
– Bo wiesz, kiedy wykonywałem portrety, to traciłem albo przyjaciela, albo klienta.